ODTWARZACZ ONLINE: słuchaj 1, słuchaj 2, WinAmp

reklama

W poniedziałek (16.09) w Sądzie Pracy w Bydgoszczy odbyło się kolejne posiedzenie w sprawie wytoczonej Urzędowi Miasta w Żninie przez Ewę Gałązkę, byłą pracownicę urzędu. Chodzi o odszkodowanie za zwolnienie z pracy, którą sprawowała w żnińskim ratuszu.

Uzasadnieniem zwolnienia były rzekome przyczyny ekonomiczne. Gminę reprezentował burmistrz, Robert Luchowski.

Powołany na świadka Idzi Mądry nie pojawił się w sądzie. Obszerne zeznania złożył mąż powódki Marek Gałązka (będący wcześniej doradcą burmistrza ds. finansowych, a w ostatnich wyborach kontrkandydatem Roberta Luchowskiego).
Przewodniczący składu sędziowskiego, sędzia Piotr Pawlak, zachęcał Roberta Luchowskiego do podpisania ugody i wypłacenia odszkodowania. Burmistrz Żnina odpowiedział, iż wnioskowanych pieniędzy nie wypłaci. - O tym, czy Pan wypłaci, czy nie, zadecyduje sąd – tak zripostował sędzia. W rozprawie uczestniczyła nasza reporterka Maria Warda, która porozmawiała z jednym ze świadków, Markiem Gałązka

Robrt Luchowski nie pozwolił sfotografować się nam na sądowym korytarzu, odmówił także komentarza naszej reporterce. Będzie on musiał się jednak wypowiedzieć przed sędzią podczas kolejnej wokandy, ta została wyznaczona na 28 października. To wtedy zeznawał będzie burmistrz Żnina.